Za judaszowe srebrniki
Nie chciałaś, by ktoś Cię kochał
Lecz by Cię kupił jak rzecz
Nigdy miłości nie znałaś
Gdy przyszła, kazałaś iść precz
A oczy miałaś przepiękne
Lecz serce zimne jak skała
Kąpiąc się w morzu miłości
Sama nic z siebie nie dałaś
Wciąż handlowałaś nadzieją
Na miłość i życie nowe
Zbierając w sakwie ukradkiem
Srebrniki - te judaszowe
I pójdziesz kiedyś na bazar
Lecz chociaż będziesz błagała
Za wszystko, co uzbierałaś
Nie kupisz tego co miałaś
Lecz by Cię kupił jak rzecz
Nigdy miłości nie znałaś
Gdy przyszła, kazałaś iść precz
A oczy miałaś przepiękne
Lecz serce zimne jak skała
Kąpiąc się w morzu miłości
Sama nic z siebie nie dałaś
Wciąż handlowałaś nadzieją
Na miłość i życie nowe
Zbierając w sakwie ukradkiem
Srebrniki - te judaszowe
I pójdziesz kiedyś na bazar
Lecz chociaż będziesz błagała
Za wszystko, co uzbierałaś
Nie kupisz tego co miałaś
© Wszelkie prawa zastrzeżone